Prywatne górskie Schronisko SZRENICA www.szrenica.pl


Księga gości


wpisów: 417 na 60 stronach
<<< poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11   - następna >>>

Kaśka • kasia.radawiec@gmail.com
Data: Piątek, 03 marca 2017 17:57:09
W schronisku byłam już kilkukrotnie, ale zawsze jako miejsce 'na trasie'. Dwa dni temu pierwszy raz miałam przyjemność nocować. Pomimo szalejącej na zewnątrz zawieruchy w środku cieplutko :) Pokój czysty, ciepły,pod prysznicem gorąca woda, łazienki zadbane, jedzenie smaczne :) Fajna atmosfera, miałam wrażenie, że pracująca tam ekipa się lubi i tworzą zgrany zespół (co, niestety, w 'naszych' schroniskach nie jest regułą :( ). Dziękuję raz jeszcze za gościnę i wracam do Państwa w czerwcu :)

Małgorzata • malgorzata.winiarska@interia.pl • Grudziądz
Data: Niedziela, 19 lutego 2017 21:33:06
Mieliśmy okazję spać dwie noce w tym przepięknie położonym schronisku w lipcu 2016 roku. Na przebytej przez nas dwutygodniowej trasie było to jedno z najczystszych i najbardziej przyjaznych schronisk! Pobyt wspominamy bardzo miłe. Dziękujemy, pozdrawiamy i polecamy!

Ania • Ania68@gmail.com • Manchester
Data: Niedziela, 22 stycznia 2017 18:14:26
Super lokalizacja, mozna tu dotrzec na pieszo ladna trasa lub kolejka gorska jesli ktos nie ma ochoty wedrowac z bagazem. Bardzo dobre warunki, czyste pokoje i lazienki ( z ciepla woda, Pani w poscie ponizej chyba miala pecha) duza stolowka, stol do ping ponga. Bardzo mila i bezproblemowa obsluga (zmienialam rezerwacje trzy razy) i dobre jedzenie. Polecamy nalesniki z jagodami i flaczki.

tokio • erg35e300@gmail.com • polkowice
Data: Sobota, 07 stycznia 2017 21:28:40
:) dotoarlismy do schropniska w poteżnej zamieci oraz bez kasy spotkala nas miła i serdeczna obsługa nie było problemem zapłacić przelewem za jedzenie i nocleg a warunki ok lepsze niz na okraju

Adrianna Blanka Mączka • ania.kowalska69@facebook.com
Data: Poniedziałek, 28 listopada 2016 16:06:17
Zimna woda pod ciśnieniem astmatyka plującego przez rurkę... jak tu doprowadzić się do czystości?! Choć i czystości tu brak... rdza, wilgoć, stęchlizna, syf, kiła, mogiła i rzeżączka ... Więc brudne niedomytki niczym w piosence Ryśka Riedla otwarliśmy magiczny napój znieczulający. Nic jednak to nie dało, bo pościel jaką zafundowało nam schronisko była MOKRA! Więc wczesnym świtem trzej zniesmaczeni wędrowcy pożegnali na zawsze to miejsce. Pierwszy i przysiąc mogę ostatni raz!

Adrianna Blanka Mączka • ania.kowalska69@facebook.com
Data: Poniedziałek, 28 listopada 2016 16:05:52
CDN. Cała sceneria osnuta wielkimi pretensjami do przybyszy to i tak nic. Zamówiliśmy oba "dania" a pani wydając resztę drobnymi siekła jak z cekaemu, monety rykoszetowały po całej ladzie. Jeśli chodzi o jedzenie.... w wielkim skrócie... jakby to pies zjadł - wścieklizna gwarantowana. Zniesmaczeni udaliśmy się zakwaterować. I tu jeszcze większe rozczarowanie... czara goryczy się przelała....

Adrianna Blanka Mączka • ania.kowalska69@facebook.com
Data: Poniedziałek, 28 listopada 2016 16:03:46
Witam, z chęcią opowiem wam krótką historię trojga wędrowców - A zaczęła się ona w trakcie długiego sierpniowego weekendu... Więc po całym dniu wędrówki "na Golgotę", bo trasa do łagodnych nie należy, o godzinie 19:17 wymarzony cel został osiągnięty - Szrenica zdobyta. Pot kapał z czół, żołądek wołał o pomstę do nieba więc w wielkim pędzie "na stołówkę"... i właśnie tu czar prysł... Pani odburknęła: "stołówka do 19 - możemy wydać kiełbasę i naleśniki z serem i jagodami"....

Programming by KESS
 

Schronisko Szrenica © 2009 InterPele Karkonosze

Schronisko | Historia | Oferta | Galeria | Kontakt | Linki | Księga gości